Białe trufle z Alby są uznawane za najlepsze i najdroższe. W Piemoncie na północy Włoch rozpoczęły się zbiory. Tegoroczny sezon jest, zdaniem ekspertów, obiecujący, gdyż warunki pogodowe dla wzrostu tych szlachetnych grzybów były bardzo dobre.

Białe trufle nazywane są “kulinarnymi brylantami”. Sezon zbiorów w piemonckiej krainie Langhe otworzył tzw. Sylwester trufli, w nocy z 20 na 21 września. Zgodnie z tradycją, o północy dziesięciu poszukiwaczy z psami wyruszyło do lasu w nadziei na znalezienie pierwszych tegorocznych okazów cennego Tuber Magnatum Pico, czyli białej trufli.

W ocenie specjalistów, po zeszłorocznym znakomitym sezonie, także i ten dobrze się zapowiada dzięki deszczowej wiośnie i upalnemu latu. Jednak, jak zauważył meteorolog Fulvio Romano, wszystko zależy obecnie od tego, jaka aura będzie utrzymywać się od października do świętego Marcina, czyli do 11 listopada.

Eksperci prognozują, że trufle z Alby osiągną w tym roku cenę 350-400 euro za 10 dekagramów. Cena zaczęłaby potem spadać, jeśli sezon rzeczywiście okazałby się udany.

Dwa lata temu, gdy zbiory były niewielkie z powodu niekorzystnej pogody, cena przekroczyła 500 euro za 10 dekagramów.

Prognozy cenowe będzie można zweryfikować 5 października, gdy rozpocznie się 89. edycja międzynarodowych targów białej trufli z Alby. Co roku targi w rejonie tego miasta odwiedzają tysiące ludzi.

Każdy okaz, zanim trafi do handlu czy na aukcję, jest badany przez specjalną komisję ekspertów do spraw jakości. Te większe muszą być sprzedawane w numerowanych opakowaniach.

Na aukcjach białe piemonckie trufle ważące kilkaset gramów osiągają ceny w wysokości nawet 100 tys. euro.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA