Z powodu  koronawirusa COVID-19 niektóre miejsca w Polsce zostały czasowo zamknięte. Nie będą wykonane też niektóre usługi, a część wydarzeń odwołano.

Czy w sytuacjach wywołanych przez koronawirusa COVID-19 konsument może zażądać od przedsiębiorcy zwrotu wpłaconych pieniędzy?

Rozprzestrzenianie się koronawirusa w Polsce spowodowało, że wprowadzono w naszym kraju szczególne rozwiązania:

  • czasowo zamknięto: przedszkola, szkoły podstawowe, średnie i wyższe (również niepubliczne); żłobki i kluby dziecięce; kina, teatry, opery, filharmonie, muzea;
  • odwołano wszystkie imprezy masowe (np. koncerty, wydarzenia sportowe).

Okoliczności powodują, że przedsiębiorca nie może żądać od konsumenta zapłaty za niewykonaną usługę (np. pobyt w dziecka w żłobku). Jeśli konsument zapłacił za bilety na odwołane wydarzenia, przedsiębiorca powinien zwrócić pieniądze.

Podstawą prawną takiego stanu rzeczy jest art. 495 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny. Zgodnie nim: „Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego. W wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu”.

W sytuacji, gdy przedsiębiorca sam nie zwróci wpłaconych środków pieniężnych, konsument może skierować do niego wezwanie do zapłaty. Powoła się wówczas na wskazany przepis. Jeśli przedsiębiorca mimo tego nie będzie chciał oddać określonej kwoty albo będzie ona mniejsza niż wpłacona, konsument może udać się do rzecznika konsumentów z prośbą o konsultację.

Brak realizacji usług lub odwołanie wydarzeń z przyczyn, jakie spowodował koronawirus, nie jest natomiast podstawą do żądania przez konsumenta odszkodowania od przedsiębiorcy. Chodzi np. o niewykorzystany pobyt w hotelu lub wykupiony przejazd na odwołane wydarzenie.

Źródło: konsumenci.org

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA