Południowoamerykański kraj opanowało niebieskie jedzenie. Barwi się niemal wszystko. Niebieską barwę mają sosy, ciastka, a nawet mleko i chleb.

Niebieskie jedzenie bierze się od genipapo. Dojrzałe owoce tej rośliny stosowano od zawsze w Środkowej i Południowej Ameryce do produkcji słodkich syropów i likierów. Od niedawna furorę robi niedojrzała forma genipapo. Jagody dodane do żywności nadają jej niecodziennej barwy.

Niebieskie jagody stosowane były od czasów kolonialnych tylko do produkcji tkanin. Okazało się, że owocami równie dobrze można zabarwić jedzenie.

Trend rozpowszechnił po publikacji książki prof. Valdely’ego Kinuppa na temat niekonwencjonalnego zastosowania produktów spożywczych. Naukowiec zawarł w niej informację na temat tego, jak wyekstrahować niebieski barwnik z jagód genipapo.

Po publikacji książki nastała moda na niebieską żywność. Sklepy są jej pełne. Ludzie kupują niebieski chleb, niebieskie mleka i pudding zabarwione genipapo.

Red. (źródło: interia.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA