Ponad 60 proc. Polaków na Wielkanoc 2020 przeznaczy od 200 do 500 zł – wynika z raportu „Polaków portfel własny – wiosenne wyzwania”. 23 proc. najmniej zarabiających deklaruje, że w tym roku w ogóle nie zrobi zakupów na święta.

Wielkanoc 2020 jest obecnie dla Polaków jednym z największych wyzwań finansowych. Wskazało tak w tym roku ponad 18 proc. ankietowanych. Dla porównania, w ubiegłym roku takiej odpowiedzi udzieliło 13 proc. badanych.

W badania wynika, że Polacy z reguły nie szczędzą wydatków na Wielkanoc. Ponad 26 proc. badanych wskazało, że kosztuje ona najczęściej w przedziale od 401 do 500 zł. A co szósty ankietowany deklarował na początku marca, że przeznaczy na świąteczne przygotowania więcej niż 500 zł. Wśród konsumentów o dochodach powyżej 5 tys. zł miesięcznie, aż 26 proc. zakładało, że wyda nawet między 1501 a 2000 zł.

Z kolei aż 23 proc. najmniej zarabiających, czyli osób z dochodem nieprzekraczającym 999 zł miesięcznie na rękę twierdziło, że w ogóle nie zrobi w tym roku zakupów na Wielkanoc.

W związku z obecnym stanem epidemicznym, nasze portfele najpewniej bardziej odczują przygotowania do Świąt Wielkanocnych. Niemal 60 proc. Polaków deklaruje, że z powodu niepewności finansowej, wywołanej pandemią koronawirusa, musi opóźnić realizację innych planów wiosennych o co najmniej kilka miesięcy.

Tym razem Wielkanoc, z uwagi na stan epidemii, będzie z pewnością zupełnie inna niż poprzednie. Będziemy musieli powstrzymać się od organizowania dużych rodzinnych spotkań. O ile jednak, jak wynika z naszego badania, takie wydatki jak wakacje czy remonty odkłada się o co najmniej kilka miesięcy, to z Wielkanocą może być inaczej. Jedzenie w sklepach jest dostępne, a sklepy zaopatrzone. Polacy zaś i tak w większości będą obchodzić święta w swoich domach – mówi Agnieszka Kociemska z Santander Consumer Banku.

Ekspertka zwraca też uwagę, że w okresie świątecznym często zapominamy, by mierzyć siły na zamiary. Duża część jedzenia jest marnowana.

W badaniu Santander Consumer Banku jedynie niespełna 3 proc. Polaków przyznało się do wyrzucania pozostałych po świętach potraw. Jednak jedzenie często zalega w zamrażarkach (niemal 59 proc. wskazań) lub trafia do rodziny czy znajomych (51 proc. – choć w tym roku będzie to utrudnione).

Niechęć do marnowania żywności jest najsilniejsza w najstarszym pokoleniu. Wśród osób powyżej 70. roku życia, żadna nie zadeklarowała, że jedzenie trafia do śmietnika, a zaledwie 1 proc. wrzuca resztki do kompostownika. Osoby w średnim wieku (40 i 50-latkowie) chętniej niż pozostali eksperymentują w kuchni. Starają się przygotować nowe dania na bazie świątecznych potraw (odpowiednio 30 i 40 proc. wskazań).

Natomiast dzielenie się ze znajomymi to sposób na zagospodarowanie resztek, który jest szczególnie popularny wśród 30-latków (65 proc.). Przypadki wyrzucania nadmiernej ilości żywności zdarzają się najczęściej w grupie najmłodszych ankietowanych od 18 do 29 roku życia (12 proc.). Dla kontrastu to jednak ta generacja najchętniej dzieli się świątecznym jedzeniem z potrzebującymi (32 proc.).

Badanie zrealizowano na zlecenie Santander Consumer Banku przez Instytut IBRiS metodą telefonicznych, standaryzowanych rozmów na początku marca 2020 r. Pytania dotyczące zmian planów w związku z pandemią koronawirusa zostały zadane ankietowanym w dniach 27-29 marca 2020 r. Wzięła w nim udział reprezentatywna grupa 1 tys. osób.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA